poniedziałek, 9 lipca 2012

*tytuł* Lecimy do Seulu!! <3 <niestety nie chce się wczytać>

Tak, właśnie! Dostałyśmy już bilety, wszystkie cztery. Mamy wystąpić w jakimś programie telewizyjnym. Jestem okropnie podekscytowana! ^^ Minzy ma zatańczyć coś powalającego, Rin (która w telewizji będzie używać pseudonimu CL) ma zająć się rapem. Ja i Dara śpiewamy. Obie jedziemy zaraz na zakupy przed podróżą - jest już jutro. Rin chce nacieszyć się Thunderem, ponieważ bilety były tylko cztery, a Minzy ćwiczy choreografię. Zostałyśmy we dwie, więc zaraz wyruszamy.



17:55
W galerii spotkałyśmy Taeyanga - to ten nowy chłopak ze szkoły, który mieszkał kiedyś w Seulu.
Gdy Dara Poszła do kolejnego sklepu, ja zostałam z nim w kawiarence. Miło się z nim gawędzi, umie ciekawie opowiadać. To ciepła osoba, pewnie już zajęty ;)
Wymieniliśmy się numerami telefonów, bo mam do niego pisać z Seulu - uwielbia to miasto, ale nie może do niego wrócić. Powiedział mi: "Ludzie tam są bardzo mili. Ale znajdziesz na swojej drodze też i niepohamowanych, którzy za wszelką cenę zechcą zbić cię z tropu, bo będą zbyt egoistyczni".
Nie wiem o kim mówił, ale to mi się bardzo spodobało. ^^

DZIEŃ PÓŹNIEJ
10:55

Haha, Rin nie może rozstać się z Thunderem. To naprawdę udana para. A on jest na tyle miły, że zaopiekuje się moim psem. Po prostu go pokochał <3 Samolot o 12:00. Trochę się tego wszystkiego boję, ale jestem gotowa. Ktoś puka.
.
.
.
To był Taeyang. Powiedział, że chce się pożegnać. Mam na siebie uważać, bo "Już cię polubiłem, Bom. Uważaj na siebie, bo Seul jest pięknym, ale nieprzewidywalnym miastem". Do tego wszystkiego dostałam paczkę kukurydzy! ^^"" Lecę pożegnać się z całą rodziną, bo Rin już mnie woła. 
SEULU, NADCIĄGAMYY!

20:00
Byłyśmy już w studiu, dyrektor nam wszystko pokazał. Szczęśliwie wylądowałyśmy, miałyśmy nawet próbę, a jutro nasz występ. :) Na korytarzu spotkałyśmy Kim Yu Jun - dziewczynę, która występuje w tym programie już ponad rok. Została wyłoniona tak jak my. Na scenie używa pseudonimu UEE.
-Och, Dara, Minzy, CL i Bom! Miło mi was poznać! Widziałam waszą próbę, jesteście świetne!
-Dziękujemy, Yu.
W tym momencie wszystkie odwróciłyśmy się w swoją stronę. Widocznie Yu poczuła się zignorowana.
-Ale... ale CL, twój rap był miejscami słaby. - uśmiechnęła się szyderczo.
-Wiem, dopiero zaczynam.
Nagle zerwała się Minzy:
-Kiedy ktoś zaczyna, zawsze coś wychodzi mu źle. Ale ty przecież jesteś w tym programie już rok. Co z tobą?
UEE Aż kipiała. Syknęła: "Błagam, tylko nie przynieście nam wstydu!" i wyszła z pomieszczenia długim i wąskim korytarzem, niczym modelka.

***

Wróciłyśmy do zwykłych czynności. Stałam właśnie przed schodami, gdy ktoś mnie dotknął w ramię.
-Hej...
Odwróciłam się. To była Yu. Zbliżyła się i tuż przy moim uchu wyszeptała:
-Ty znasz Taeyanga? Jak on się ma?
-Dobrze. To wspaniały chłopak.
-Wiem. Ale lepiej na niego uważaj. Jest niebezpieczny.
Myślałam, że już czegoś lepszego nie wymyśli. Ma czelność obrażać Taeyanga?
-Co ty...
Yu zatkała mi usta palcem. Chciałam ją jeszcze o coś spytać, ale już jej nie było. Sekundę później dostałam smsa.

"Zdążyłam poznać się
na swoim mężu."


Mam pytanie: czy nie przeszkadzają Wam EMOTKI? Myślę, że nie używam ich za dużo, ale w końcu jest to niby pamiętnik, więc od czasu do czasu je wstawiam. Ale czy nie zrażają? 

sobota, 7 lipca 2012

Spotkanie - ciąg dalszy.

23:00
To coś wspaniałego! :D
Nie pomyślałabym, że to wszystko się tak potoczy!
Może od początku:
Pojechałyśmy z Darą na miejsce spotkania. Czekał tam już Thunder z wielkim bukietem róż. Był ślicznie wystrojony, miał piękny garnitur, a wypsikał się chyba najlepszymi perfumami ;)

Gdy do niego podeszłyśmy był wyraźnie zdziwiony na mój widok. A jeszcze przed sekundą sądziłam, że tu przede mną uklęknie XD
Jesteśmy już przy nim, więc zdenerwowana całą tą sytuacją pytam:
-Ojej... Thunder, czy to dla mnie to wszystko?
-Eee... hehe, nie? - powiedział dość niepewnym głosem.

Tutaj mnie zgasił. Przecież wszystko na to wskazywało!

-Więc... nie od ciebie były te smsy? - tutaj wyjęłam komórkę i pokazałam mu wiadomości. Thunder zbladł.
-S-skąd je masz?
-Dostałam od ciebie, spójrz - to twój numer, prawda?

On zaczął bić się różami po głowie.

Chyba nigdy nie zgadniecie o co chodziło ;)
 Thunder zakochał się w... Rin, ale prosząc Darę o jej numer, przez przypadek spisał mój. Dara, która pomagała mu w zdobywaniu ukochanej, nie miała o tym pojęcia. Kekeke, wszyscy byliśmy w błędzie. =^.^=
 Zadzwoniłyśmy po Rin. Nikt jej już niczego nie opowiadał ani nie tłumaczył. Po prostu zostawiłyśmy ich samych. Musieli się dobrze bawić, bo dostałam sekundę temu smsa od Thundera:

"Dziękuję Ci ;-) 
Mam nadzieję, że jutro też się spotkamy.
Czy będziesz o 6:30 pod szkołą?"

To fajny chłopak, ale pamięć ma krótką, dalej nie zmienił tego numeru.. ^.^

00:24
Nie mogę zasnąć, więc napisałam do Dary. To może wydawać się trochę głupie, ale ona zaraz tu będzie. Ooo, już puka, więc otworzę.
Jesteśmy teraz we dwie. Opowiadamy sobie o wszystkim, podobno Thunder jest tak zafascynowany Rin, że w kółko o niej gada. Hehe, Dara wykorzystała okazję i przyszła do mnie. Przed chwilą schowała telefon do kieszeni, widziałam to kątem oka. Siedzi na łóżku i mówi, że teraz zjadłaby kanapki albo jakieś tosty. Ja wolałam kukurydzę :D Ach, ta Dara... Ona jest wiecznie głodna!


Ktoś puka, więc Dara poszła otworzyć. To Rin i Minzy, jak ona je tu ściągnęła o pierwszej w nocy?? Ja i Dara mieszkamy w tym samym bloku, to rozumiem ;) Mam szczęście, że jestem sama w domu. Wszyscy wyjechali na jakąś rodzinną wycieczkę, ale ja w tym miejscu byłam już trzy razy.
Siedzimy wszystkie w moim pokoju, Choco lata i każdą liże. Potwornie się nudzimy. Mam pomysł!
...
Tak, tak - to był dobry pomysł ^^ Pobiegłam pędem do plecaka i wyjęła zabraną wcześniej płytę Rin. Włożyłam do wieży... i bum! Nagle słyszymy szybką muzykę i świetny rap. Jak się okazało - rap CL, czyli naszej Rin! Haha, wiedziałam, że coś się kroi! Rin była wściekła, że jej zabrałam i płytę i że miałam w ogóle pomysł na puszczenie jej. Potem Minzy wstała i wymyślała spontaniczny taniec - szło jej świetnie :D 
Postanowiłyśmy to nagrać, myślę, że kiedyś coś z nich będzie! Teraz jest 4 nad ranem, dziewczyny śpią w salonie, a ja postanowiłam wrzucić na youtube ten filmik. Ten, na którym ja też śpiewam stojąc obok nich.


DWA DNI POTEM - WAKACJE

13:55
Właśnie wróciłam ze spotkania z Minzy, Rin (a co za tym idzie - także i z Thunderem ;D) i Darą. Co prawda ta ostatnia była bardzo spóźniona, ale przyniosła najlepsze wieści! Aż nie mogę uwierzyć! <3
Siedzieliśmy sobie spokojnie przy stoliku, gdy nagle do restauracji wpada zziajana Dara krzycząc:
-Zauważył nas! Ktoś znany nas zauważył!
-Dara, o czym ty mówisz?
-Ktoś dzwonił do mnie.. w sprawie tego filmiku. Powiedział, że uważa, że mamy wielki talent!

NASTĘPNY WPIS BOM: LECIMY DO SEULU!! <3

Dziękuję bardzo za komentarze ^^ Bardzo proszę też o jakieś uwagi, co poprawić ;) Wiem, że to pewnie nudne, ale nawet dla mnie to frajda i kończę dopisywać rzeczy o pierwszej w nocy, a spotykając się ze znajomymi jestem nieobecna, bo myślę ciągle nad czymś nowym, kekeke :)

czwartek, 5 lipca 2012

Spotkanie.

"Bądź jutro pod szkołą
o 6:30.
                     T."
Nie miałam ochoty na nic takiego, a sama mam trochę problemów, więc od razu usunęłam tego smsa. Ale to naprawdę musi być pilne, bo ten sam nadawca obudził mnie o piątej nad ranem, by mnie powiadomić:

"Powinnaś już wstać,
by nie spóźnić się na spotkanie.
                                          T."
 Czy on zwariował? Jak można było mnie budzić? ;)
Ale byłam na tyle zmęczona, że nie zrobiłam po prostu nic i zaraz zasnęłam.

 Rankiem szybko poszłam z bezimiennym psem na spacer, cały czas rozmyślają o tajemniczym T. Niestety zapomniałam o istnieniu zegarka i spóźniłam się do szkoły. Pobiegłam pędem, zapominając chociaż na chwilę o tej sprawie. W szkole dowiedziałam się, że do naszej klasy dochodzi nowy - Taeyang. Nie powiem, bo bardzo ładny, ale jakiś tajemniczy. Dopadła mnie też Minzy mówiąc, że pies powinien nazywać się Choco. W sumie czemu nie? ^^

Po powrocie czekała na mnie miła niespodzianka. To była Rin pod domem, która niosła dość sporą i wypchaną reklamówkę. Przyniosła mi różne rzeczy dla Choco. Wyjmując z reklamówki miskę, a potem wkładając karmę do szafki, spytała:
-Bom, co cię gryzie?
-Co? Nic, Rin, możesz być spokojna.
-Kiedy ja widzę... Bom, kiedy ostatnio jadłaś kukurydzę?
-Hmm... nie wiem, ale dawno.. parę dni temu..
-Tak myślałam. Widzisz Bom, to zabawne, ale kiedy coś cię dręczy, ty nie jesz kukurydzy.
Jak ona mnie dobrze zna...

 ~~~

Właśnie wróciłam od Dary.
Gdy do niej przyszłam, jej mama powiedziała, że śpi. To mi nie przeszkadzało, więc wślizgnęłam się do jej pokoju i oczekując pobudki zajęłam sobie komputer. Nagle usłyszałam dźwięk smsa z komórki Dary i krzyk jej mamy:
-Daruniu! Thunder pisze, że powinnaś już wstać, by nie spóźnić się na spotkanie!

W tej chwili mnie olśniło! Przecież to dokładna treść smsa od T.... czyli Thundera - brata Dary! Szybko sięgnęłam po jej telefon żeby porównać numer telefonu Thundera z numerem T... ten sam! Zagadka prawie rozwiązana!
Obudziłam szybko Darę i spytałam:
-Masz się gdzieś spotkać dzisiaj z Thunderem?
-Tak, za chwilę, w galerii.
-Idę z tobą!

CIĄG DALSZY NASTĄPI.

W następnej części wyjaśni się cała sprawa z tajemniczym T., która zaskoczy samą Bommie.

Pierwszy dzień do opisania ^^

15:55
Eghh... ta Dara. Pokłóciłam się z nią. Nawet już nie wiem o co poszło.
Dzisiaj w szkole chciałam znaleźć Rin, ale gdzieś ją wcięło. Zastałam ją w szatni, gdy trzymała w ręce jakąś płytkę. Rin jest bardzo odpowiedzialna i ostrożna, ale nie zauważyła, gdy ukradkiem zabrałam jej płytę i powoli schowałam do plecaka. Był na niej napis "CL" ;O
To dziwne, ale zbadam tę sprawę wieczorem.
O, ktoś puka!
~~~

21:30
Taaak, to była Dara. Sama nie mogę w to uwierzyć, ale przyniosła mi ... PSA ;) Powiedziała, że bardzo chciała mnie przeprosić za tę kłótnię, że ja zawsze chciałam psa, a ona miała do oddania. Bardzo mnie zaskoczyła, nie wiedziałam, że coś takiego jej przyjdzie do głowy!!
Była z nią też Minzy i Rin. Minzy zadeklarowała, że ona już na jutro będzie mieć super imię, że aż spadniemy z wrażenia. Boję się, że tak będzie, bo ona jest nieprzewidywalna. Rin za to, zaserwowała mi gadkę o tym, jaka to ja jestem nieodpowiedzialna i że pies to nie dla mnie, że już jutro o nim zapomnę albo pomylę z pluszakiem. Cała Rin :)
Tylko czy mój pokój wytrzyma z takim urwisem? 



23:00
O, przed sekundą przyszedł do mnie sms. Zaraz sprawdzę, czyżby Minzy już wpadła na genialne imię dla
psa? Hęę? Co to ma być, nie znam tego numeru? To od jakiegoś chłopaka, podpisał się jako "T." ...
Zaraz przepiszę tu cały sms..
.
.
.

O co kaman?

No więc będę tutaj pisała wirtualny pamiętnik jako Bom Park z 2NE1.
Wyjaśnienie: nie mam na celu podszywania się pod Bom, bo ją kocham! <śmiech> ;D To po prostu fan fiction, tworzę opowiadanie o 2NE1, ale w pierwszej osobie. Wybrałam Bom, bo ma ciekawą osobowość, a wydarzenia z nią mogą być komediowe ^^"
Mam nadzieję, że się choć trochę spodoba, że będzie miało sens :)